Maciuś – rudas z piwnicy

Co może spotkać człowieka schodzącego do piwnicy? Na pewno ostatnim, o czym pomyślicie jest skrajnie zaniedbany, skołtuniony kot w typie persa. A to właśnie zwierzę zostało znalezione 11 kwietnia 2018 roku w piwnicy, w jednym z wieżowców w Bydgoszczy.

Maciej w Dino-Vet

Skąd się tam wziął, jaka jest jego przeszłość? – Nie wiadomo. Mamy jednak podstawy, by twierdzić, że piwnica nie od zawsze była jego domem. Rudy biedak od początku bezbłędnie korzystał z kuwety oraz okazał się niesamowitym miziakiem!

Nie pozostało nic innego, jak nadać mu imię i rozpocząć walkę o powrót do zdrowia!

Zapraszamy do poznania historii o dzielnym Maciusiu, a właściwie Macieju, ponieważ jest to już całkiem dojrzały kot (ma około 10 lat).

Fundacja Jeko i Maciej u weterynarza

Pierwsza wizyta w Dino-Vet w Solcu Kujawskim pomogła nam nieco zrozumieć, co dzieje się z Maćkiem. Doktor Anna Kołodziejska – Sawerska zbadała kota i nie miała dla nas dobrych wiadomości. Prócz widocznego wychudzenia i kociego kataru, okazało się, że pyszczku Maciusia są rozległe nadżerki i zęby w tragicznym stanie. Najprawdopodobniej czekało nas usuwanie wszystkich zębów. Dodatkowo pod skołtunionym futrem ukryte były rany, którymi także należało się zająć.

Jednak największym naszym zmartwieniem były nerki naszego kota. Maciuś otrzymał antybiotyk i leki wzmacniające odporność, a my z niecierpliwością czekaliśmy na wyniki badań krwi.

Chwile ogromnego stresu

Choć stan Maćka od początku budził nasz niepokój, 10 dni po tym, jak trafił pod nasze skrzydła, jego stan się pogorszył.

Maciej słaniał się na nogach, przestał jeść, nie korzystał z kuwety. Jak najszybciej pojechaliśmy do Dino-Vetu. Badania krwi pokazały obniżony poziom hemoglobiny i hematokrytu. Znów to okropne czekanie na kolejne wyniki… W brzuszku Maciusia zbierał się płyn.

Nie wiedzieliśmy, czy problemy Maciusia biorą się z nerek, czy serduszka. Leki, sterydy, kroplówka i czekanie na echo serca.

Maciuś

Po burzy wychodzi słońce

Opiekę weterynaryjną nad Maciusiem przejęła dr Agnieszka Barcińska-Kwiatkowska i dr Michał Kwiatkowski z kliniki Kwiatkowscy Vet… Zabieg chirurgiczny usunięcia 3 zębów oraz kolejne, systematyczne wizyty u dr Agnieszki postawiły Macieja na nogi! Po kliku dniach od zabiegu powitał nas przy drzwiach. Apetyt wrócił, kuweta pełna. To pozwoliło nam z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Maciej cierpliwie znosił wszelkie zabiegi. Doktor Sebastian Słodki ze Sweetvet w Bydgoszczy, wykonał USG i echo serca Maćka. Doktor stwierdził niedomykalność zastawki mitralnej średniego stopnia, wyraźne powiększenie prawego przedsionka oraz umiarkowany przerost prawej komory serca i wodopiersie średniego stopnia.

Zgodnie z zalecaniami Maciejowi podawaliśmy tabletki. Efekty po nich były naprawdę zadowalające!

Maciek jest bardzo aktywny, a nawet… pije wodę z kranu!

Nie zgadniecie czego Maciej domaga się najbardziej na świecie! Spacerów po ogrodzie!

Oczywiście to nie był koniec leczenia, ale obecnie stan Maciusia jest zadowalający.

Maciej po strzyżeniu

Podsumowanie

Maciej trafił pod opiekę naszej fundacji, jednak bez osób, które wspierają naszą działalność, ta historia mogłaby nie skończyć się tak szczęśliwie. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam pomoc finansową, wspomogli dobrym słowem oraz trzymali kciuki za biednego Maciusia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *